KULTURA I SZTUKA - Miejsca krwią przesiąknięte
"..I poszedł do nich, bo wieści doszły go smutne, chcąc rady mądrej wysłuchać. A wielce był niepewny i wiedzy, co począć nie miał ni krzty. Wszedł, zasiadł i słuch dał rozmowom mężów owych. Czas mijał, słowa padały a on niepokój wielki poczuł. A czując, że nie zdzierży, głos zabrał, dysputy przerywając:
Jakże to tak bezczynnie czekać, gdy pomocy naszej oni wyglądają? Jak słuchu nie dać prośbom błagalnym?!
I wzburzenie wielkie powstało i głosy srogie dały się słyszeć: Milczże, młody głupcze, tu racji stanu trza!
I nie spodobało mu się, co usłyszał, bo pamiętliwy był: z ojcowskich słów o honorze, odwadze i bohaterstwie użytek zrobić postanowił. I ruszył z podobnymi sobie, a wiara sił im dawała. Walki toczyli okrutne, snu nie zaznali, lochy przyszło im poznać. A szeregi ich malały, bo krwi swej nie skąpili i gdy walki ustały, garstka ich jeno została...
A w podzięce za ofiarę swą, precz przegnani zostali..."
"Legendy zbiorów zapomnianych" Cornelius Slav Młodszy, tom.XIX
Są ludzie, których poznać należy. Są tacy, których należy unikać. Są słowa, które warto pamiętać i takie, które trzeba zapomnieć. Są wspomnienia bolesne i takie, co sen spokojny dają. Są wreszcie te Miejsca, które poznać trzeba, nie można ich unikać, należy o nich pamiętać, nie sposób je zapomnieć, trzeba przekazać związane z nimi bolesne wspomnienia, po to, by snu spokojnego zaznać.
Tym wszystkim co życie tam oddali, wdzięczność dozgonna, pamięć i chwała nieśmiertelna...
"...Miłość i nienawiść to nie wszystko, jest jeszcze obojętność. Miłość rozpala, nienawiść zaślepia, zabija zaś obojętność..."